niedziela, 19 marca 2017

Kilka małych projektów

Dziś notka zbiorcza dla paru mniejszych rzeczy, które zrobiłam, ale nie opłaca się dla każdej robić osobnego wpisu.

1. Bransoletka z Big Benem.
 Prosta i ładna wklejana bransoletka ze sznurków powlekanych. W kolorach flagi brytyjskiej, choć wygląda bardziej na francuską, bądź rosyjską. Oczywiście z zawieszką Big Bena.




Piękne zbliżenie na Big Bena.



2. Kolczyki sopelki
Powstały głównie dlatego, że uczyłam się poprawnie zawijać koniec drutu. Na uszach wyglądają bardzo delikatnie i dziewczęco.



3. Kolczyki z perłami
Moje ulubione kolczyki z TOHO i perłami szklanymi. Nie wiem czemu ale kojarzą mi się ze stylem etnicznym.



4. Komplet z koralików Galaxy
Prosty komplet, który przygotowałam na prezent. Prosty wisiorek i bransoletka z drutu pamięciowego.







Dziś tylko tyle, do zobaczenia następnym razem :)

niedziela, 5 marca 2017

Proste i eleganckie spinki

Dziś chcę Wam pokazać kolejną rzecz do włosów - urocze i eleganckie spinki, które zrobiłam w 10 minut z tasiemki i guzików.



Powstały ze zwykłej potrzeby nowych dodatków do włosów - na których brak zazwyczaj cierpię. Nadają się do noszenia na każdą okazję i robi się je naprawdę łatwo, więc pewnie zrobię takich więcej z różnymi guzikami i aksamitkami.
Mocowane są na spinkę-krokodylka. Mocowałam ją klejem na gorąco i już wiem, że za tym nie przepadam, zdecydowanie wolę klej cyjano-akrylowy. 

Tutaj piękne zbliżenie na guziczek.

Nie wiem czy następnym razem nie spróbuje też z innymi rodzajami wstążek, bo aksamitki mają jedną dużą wadę - przyciągają sierść mojego kota i kurz. Ciężko ją potem też oczyścić z tego wszystkiego. 


Zdjęć na sobie nie mam, niestety. Ogólnie to zawsze mam tak, że jeśli założę na siebie coś z moich projektów to oczywiście wtedy mam przy sobie tylko aparat w komórce (ma chyba najgorszy aparat ze wszystkich telefonów jakie miałam) i nic więcej. Ale w końcu nadejdzie taki czas, kiedy będę mieć normalny aparat i wtedy będę mogła to uzupełnić o zdjęcia na sobie.  
Do następnego razu :)

wtorek, 14 lutego 2017

Sercowo - walentynkowo

Dziś Walentynki i nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła czegoś na tą okazję. Oczywiście 14  lutego wszędzie królują serduszka - u mnie też i to w 4 różnych odsłonach.


1. Bransoletka z agatu barwionego na gumce ozdobiona krawatką i przywieszką sercem.



2. Urocze bransoletki na zamszowym rzemieniu z dwoma sercami





3. Czerwono- różowa bransoletka z pięknym napisem LOVE 




4. Szydełkowe kolczyki w kształcie serca.


Na koniec pozostaje mi życzyć wszystkim udanych Walentynek (lub anty-walentynek) i dużo miłości w życiu. :D

niedziela, 12 lutego 2017

Polarowe hamaki dla szczurów "Podwodny świat"

Kiedyś miałam szczury, w najlepszym momencie było ich 6. Klatkę miały o wymiarach 1mx1mx1m, czyli objętościowo metr szcześcienny i zajmowała chyba połowę mojego niewielkiego salonu. Robiłam dla nich różne polarowe hamaki, żeby miały po czym skakać i gdzie spać w tej ogromnej klatce, a że szczury to wygodnickie stworzenia to tylko na mięciutkim polarku chciały.Tych komplecików naszyłam się tyle, że udało mi się zajechać dwie niezłe maszyny do szycia - jedną udało się odratować, a druga chyba jest już kompletnie nie do naprawienia. 
Dziś chcę pokazać Wam mój najładniejszy komplet jaki zaprojektowałam i uszyłam. Nazwałam go "Podwodny świat". 


Ogólnie polar jest chyba najlepszy dla tych gryzoni, bo łatwiej go wyprać i szybciej schnie. Ten kto miał kiedykolwiek szczury ten zna ich możliwości brudzenia w klatce i zasikiwania hamaków. Bawełna czy inne materiały zwyczajnie nie spełniają swojej roli moim zdaniem. Jeszcze do hamaków nie nadają się uszka zrobione ze wstążek. Jak zaczynałam szyć to myślałam że jestem chytra i że oszczędzę trochę na materiale jeśli zamiast uszek zrobionych z polaru zrobię je ze wstążek. Po pierwszym założeniu kompletu z takimi uszkami stwierdziłam że to głupi pomysł był, bo hamaki powisiały jeden dzień. Moje szczurasy żywiły urazę do wstążkowych uszek tak mocną, że poprzegryzały je i zeżarły. 
Wracając do hamaków (bo w końcu o tym jest wpis) to komplet składa się z 4 części i w całości prezentuje się tak:



"Design" tego kompletu zaprojektowałam sama i był to chyba pierwszy raz gdy naszywałam jakiś wzór na materiał (komplet leży od roku albo dłużej w szafie więc nie pamiętam już szczegółów z szycia). Każdy z hamaków ma przyczepione do uszu metalowe karabińczyki.

Teraz czas na prezentację poszczególnych hamaków :)
Zwykły hamak ma naszyte dwie symetrycznie muszle i rozgwiazdy.


Hamak z norką jest duży i ma największą naszywkę z całego kompletu. W ogóle jest największy w komplecie.

Drugi co do wielkości jest domek. Może skromniejszy jeśli chodzi o aplikację, ale dalej piękny.


Ostatni w komplecie i najmniejszy jest hamak z tunelem. 

Na koniec napiszę jeszcze, że moje szczurasy nigdy nie miały okazji korzystać z tego kompletu. Musiałam je wyadoptować (może kiedyś coś o tym napiszę) zanim go skończyłam, więc komplet leży u mnie z sentymentu. 
Jeszcze jedna rzecz, (samo)uczę się robić zdjęcia, tak żeby wyglądały ładnie i sensownie, więc dajcie znać jak Wam się podobają. Na dziś to wszystko. 

niedziela, 22 maja 2016

Wiosenny komplet

Hej!
Jak piszę tego posta to u mnie za oknem hula zimny wiatr, leje deszcz i zwyczajnie jest ciemno, mimo godzin około południowych. Gdyby nie zielone liście na drzewach to sądziłabym że jest luty, albo marzec, a tutaj kalendarz pokazuje zdecydowanie maj. I taka brzydka pogoda towarzyszy mi od już od 3 dni. Próbuję znowu przywołać do siebie jakieś bardziej wiosenne i cieplejsze klimaty a że ani tańce przywołujące słońce, ani opalanie się w deszczu nie sprawia, że pogoda jest ładniejsza, to osłodziłam sobie porchmurne dni inaczej. Zrobiłam wiosenny naszyjnik i parę kolczyków do kompletu.

Do naszyjnika użyłam woskowanego sznurka w ślicznym zielonym kolorze. Zrównoważyłam jego chłodny kolor ciepłym pomarańczem koralików i namalowanych kwiatów. 

 Kolczyki zrobiłam najprostsze z najprostszych.
Na dziś to tyle. Do zobaczenia następnym razem :)

środa, 18 maja 2016

Srebrno-złota bransoletka z koralików

Hej! Ostatnio pokazywałam delikatną bransoletkę na drucie pamięciowym, a dziś mam dla Was trochę masywniejszą bransoletkę tkana z koralików a'la TOHO. Jest prosta, ale dzięki kolorystyce szykowna. Zrobienie jej zajęło mi sporo czasu (około miesiąca) i jest to pierwsza bransoletka, którą tkałam.

Miała być tylko na próbę i nawet nie chciałam jej pokazywać, ale wyszła tak fajnie, że zmieniłam zdanie. Robiłam ją na żyłce wędkarskiej i jestem zadowolona z tego, że nigdzie owa żyłka nie wystaje, a jeśli nawet to i tak nie widać. 



Choć żyłka wędkarska ma sporo plusów np. cenę, przeźroczysty kolor i wytrzymałość, to nie wiem czy przy następnym takim projekcie wybiorę znowu ją wybiorę. Jest nieco uciążliwa w pracy. Strasznie się mnie i przy dłuższych kawałkach lubi się plątać w supełki nie do rozwiązania. 
Kupiłam ostatnio w sklepie z koralikami żyłkę dedykowaną do biżuterii, zobaczę czy ona będzie zachowywać się podobnie i dam Wam znać.
Na dziś to tyle. Do zobaczenia następnym razem :)

wtorek, 17 maja 2016

Krótkie ogłoszenie

Hej! 
Dziś krótko i zwięźle. Od środy, czyli od jutra posty będą się pojawiać w każdą niedziele i środę. Jeśli będą jakieś zmiany to będę o tym informować tutaj i na swoim nowym fanpage'u. Jeśli chcecie być na bieżąco to zachęcam do polubienia.
To tyle na dziś. Do zobaczenia jutro. :)